Ludzie, pasja i gwieździste niebo – patroni Astrolife na Folwarku
Blisko 2 lata czekałem na moment, aż ktoś z lokalnej grupy patronów Astrolife pojawi się w końcu na Folwarku. Żeby było śmieszniej, stały kontakt online mamy praktycznie codziennie, tak więc teoretycznie nie było żadnych barier, aby się spotkać.
Magia szerokiego pola w Sky Rover Banner Cloud 6×32
Kolejne spotkanie na Folwarku – tym razem wtorkowy wieczór 17 marca. Na miejscu pojawiłem się razem z Michałem i Taffikiem. Wypad typowo „na lekko”, zabrałem ze sobą wyłącznie lornetki proste APM 12×50 ED i APM 20×70 ED.
Marcowy maraton po galaktykach
Od początku marca mamy nieprzerwanie bezchmurne niebo przeplatane sporadycznym cirrusem. Jeszcze chwila i się wszystkim znudzi to wieczorne spoglądanie na Jowisza.
Galaktyki i gromady z miejskiego nieba
Awaria oświetlenia na osiedlu trwa w najlepsze i w sumie to nie zamierzam tego nikomu zgłaszać. O tej porze i tak nikt poza mną się tutaj nie pojawia, więc korzystam ile się da.
Pierwszy posmak wiosny na niebie
Na niebie prawie pełnia, więc klasycznie niebo bez chmur. No cóż, dawno nie obserwowałem, także mimo wszystko wyszedłem na osiedle z lornetką APM 12×50 ED w dłoni.
Styczniowa zorza polarna 2026 podejście nr 2
Kiedy po krótkim śnie zauważyłem, że wskaźniki zorzowe nadal znajdują się na wysokim poziomie od razu asekuracyjnie naładowałem baterie w aparacie do pełna.
Styczniowa zorza polarna 2026 nad Polską
Informacja o możliwej zorzy nad Polską totalnie mi umknęła, pomimo że kilka osób wcześniej wspominało o dość sporym wyrzucie masy koronalnej ze Słońca (CME).
Obserwacje Jowisza w lornecie kątowej
10 stycznia 2026 i pierwsze obserwacje w tym roku. Spontaniczne, bo niespodziewanie pod wieczór między dwoma przechodzącymi frontami z opadami śniegu pojawiło się korzystne okienko pogodowe z bezchmurnym niebem.
Tranzyt Ganimedesa i obserwacje VY Canis Majoris
Wtorek 30 grudnia minął pod znakiem wielu zamieci śnieżnych, które przechodziły nad Polską przez cały dzień. Po południu musiałem odbyć szybki kurs do Piły, gdzie przez ponad 100 km trasy mierzyłem się ze śniegiem na ulicy.
Obserwacyjne zakończenie roku na Folwarku
Tuż po świętach, a jeszcze przed Nowym Rokiem udało nam się w końcu spotkać na Folwarku. Na miejsce dojechałem prawie w tym samym czasie co Michał, czyli około godziny 21:30.