Vol. 79

Niebo przez lornetkę Zakończenie wakacji 2025

6 min. czytania
Miejsce obserwacji: Folwark Sulejewo
Lornetki: Fujinon 16x70 FMT-SX2, Fujinon 10x50 FMT-SX2

Ostatnia niedziela sierpnia zwiastowała od samego początku idealne warunki na wieczór. Na folwarku tym razem pojawiliśmy się w pełnym składzie, rozpoczynając obserwacje od zjawiskowego zachodu Księżyca na tle drzew. Przez dłuższą chwilę łapaliśmy ten nostalgiczny moment celując różnymi sprzętami w łysego.

Ten wieczór był dla mnie dość ważny, chciałem porównać jeszcze raz lornetkę Fujinon 16×70 FMT-SX2 z lornetką TS Marine 15×70. Dodatkowo była okazja zerknąć przez lornetę kątową TS Semi Apo 100/45, która przez moment chodziła mi po głowie.

lornetka astronomia 3 Niebo przez lornetkę - astronomiczne obserwacje nocnego nieba

Najpierw kątowa. Bez dwóch zdań wygoda obserwacji jest tutaj bardzo odczuwalna, przy 45 stopniach możemy w zasadzie skanować dowolny obszar nieba bez łamania karku. Gdybym miał kupować kątową mógłbym się zdecydować zarówno na wersję 90 stopni, jak i 45 stopni. Z kitowymi okularami 18mm lorneta dawała powiększenie w okolicy x30. Obrazy były dobrze mi znane z lornety APM 25×100 ED. Widok gromady M11 Dzika Kaczka, czy też M27 Hantle był bardzo przyjemny, można było z łatwością pokusić się o detal w szerokim polu. Bardzo fajnie wyglądał także Saturn przy wykorzystaniu pary okularów Baader Zoom. Pierścienie były podane wyraźnie na widelcu, w zasadzie widok jak przez teleskop. Z Księżycem było już o wiele gorzej, aberracja chromatyczna była tu na tyle duża, że aż go zjadała od zewnątrz.

Jak się okazało lorneta miała też mały mankament – delikatne rozkolimowanie, które pokazywało się przez moment na gwiazdach podwójnych. Po dłuższym obcowaniu z lornetą stwierdziłem jedno – to ogromna zabawka, która nie jest dla mnie. Przypomniałem sobie dość szybko z czym wiąże się tego typu lorneta – ogromny montaż i jeszcze większa walizka / karton na lornetę. Do tego okulary. Nie jest to na pewno mobilny sprzęt, który zabierzemy na wakacje. Pomimo wygody i ciekawych widoków nie byłbym w stanie tego często używać. Jeśli jednak ktoś ma warunki przy domu i mieszka pod ciemnym niebem – taki sprzęt na pewno dobrze się sprawdzi.

lornetka astronomia 4 Niebo przez lornetkę - astronomiczne obserwacje nocnego nieba

Droga Mleczna przecinała niebo, a lornety Fujinon i TS Marine czekały na swoje 5 minut. W zasadzie, gdy tylko na miejscu pojawił się Michał przystąpiliśmy do porównania, które okazało się dość druzgocące. Nie widzieliśmy żadnej istotnej przewagi lornetki Fujinon 16×70 FMT-SX2 (znów) w dawanych obrazach nad lornetką TS Marine 15×70. Po raz kolejny rzucał się w oczy agresywny astygmatyzm na skraju pola w Fujinonie, który ostatecznie był gwoździem do trumny tego zestawienia (i to nie tylko w moich oczach). Obecny na obserwacjach Polaris również jednoznacznie wskazał „zwycięzcę” i ku zaskoczeniu nie był to Fujinon. Skakaliśmy po obiektach chcąc zauważyć jak lornetka lepiej wyciąga DSy, kontrastuje, czy też punktuje gwiazdy. Nic takiego nie nastąpiło, czy to M31, czy M33 w Trójkącie, czy M57 w Lutni – wszystko to wyglądało identycznie w dwóch lornetkach, obiekty nie różniły się żadnym detalem. Nawet na bardziej wymagających obiektach NGC. Dodajmy do tego większy astygmatyzm w Fujinonie i sprawa rozwiązuje się sama. Warto jeszcze zauważyć jeden plus TS Marine – pozorne pole widzenia (wg specyfikacji 64 stopnie vs 66 stopni), które jest tutaj realnie i odczuwalnie większe w TS i w mojej ocenie różnica wynosi więcej niż deklarowane 2 stopnie. Co za tym idzie widok jest po prostu bardziej wciągający i pochłaniający. Dla mnie ta ocena była wręcz przygnębiająca, legenda o wyjątkowym Fujinonie 16×70 FMT-SX2 legła w kilka chwil  i to w namacalny sposób. Pomijam już mały ER i aberrację chromatyczną. Wszystkie za i przeciw mogliśmy zauważyć dopiero stawiając dwie lornety na statywach obok siebie w akcji pod nocnym niebem, inaczej porównanie nie miałoby sensu. Był to dla mnie moment przełomowy, bo już następnego dnia lornetka powędrowała bezpowrotnie na giełdę. Czy nowy egzemplarz ze sklepu Fujinon 16×70 FMT-SX2 jest naprawdę warty ponad 4 tys. zł? Zdecydowanie nie.

Jeśli szukać czegoś do astronomii w podobnym parametrze to mamy alternatywy. Są po prostu lepsze lornetki w tym parametrze do astro i to za połowę ceny. Dalej podtrzymuję swoją prywatną ocenę, że najlepszą 16x jaką miałem była APM 16×70 ED (może kiedyś uznam, że jeszcze lepszy jest Nikon 18×70, gdy wpadnie w moje ręce – czas pokaże).

lornetka astronomia 1 Niebo przez lornetkę - astronomiczne obserwacje nocnego nieba

Po takich wnioskach Fujinon 16×70 w końcu zaparował ze wstydu na okularach i soczewkach (od wilgoci na polu rzecz jasna) przez co uniemożliwił dalsze obserwacje tej nocy : -)

Całe szczęście na miejscu znalazł się jego mniejszy brat – Fujinon 10×50 FMT-SX2, który dzielnie bronił swojej marki. Po załadowaniu lornetki na statyw ukazał się nieskazitelnie czysty obraz od krawędzi do krawędzi pola. Miałem wrażenie, że spoglądam przez zupełnie inną klasę optyki. To niesamowite jak bardzo mogą się różnić dane modele w tej samej półce pod względem „jakości”. Fujinon 10×50 FMT-SX2 to uczta dla oczu, przyjemny i soczysty obraz nocnego nieba w szerokim polu, który dawał mi sporo radości podczas obserwacji na statywie (i nie tylko mi). Trudno znaleźć jakikolwiek minus w tej lornetce. Jest po prostu dobra.

Czy możliwe, że miałem „kopnięty” egzemplarz 16×70 FMT-SX2? Na 99,9% nie, miałem pełną dokumentację i znałem jego pochodzenie. Czy w takim razie jest możliwy rozrzut jakościowy w Fujinon 16×70? Podobno też nie, ale jeśli tak to wracamy do poziomu chińczyka, czyli trzeba kupić kilka sztuk i wybrać najlepszy (mit japończyka ponownie się wali). Fujinon 16×70 FMT-SX2 ma już nowego właściciela, który z lornetki jest bardzo zadowolony. To też pokazuje, jak różne są wymagania i odczucia wśród pasjonatów obserwacji nocnego nieba – gdy dana lornetka jednej osobie nie podchodzi, komuś innemu może bardzo się spodobać. I niech tak zostanie, każdy niech obserwuje czym chce i czym lubi, a ta opinia niech pozostanie tylko moim osobistym punktem widzenia.

lornetka astronomia 2 Niebo przez lornetkę - astronomiczne obserwacje nocnego nieba

Noc trwała w najlepsze, gwiazdy migotały nad głowami, lecz nadszedł czas powrotu do domów. Zakończenie wakacji zdecydowanie nam się udało. Teraz czas na jesienne konstelacje – jak nie trudno było zauważyć, Plejady coraz śmielej zaglądały nam od wschodu.

Na deser łapcie jeszcze pożegnanie z mleczakiem na folwarku, jak widać mgła przy kanale u zulusów ofiarowała niezły klimat, do tego w kadr złapał się pokaźny bolid ; -)

droga mleczna wielkopolska

Do następnego razu!
Pozdrawiam!

Pozostałe relacje astronomiczne:

Ludzie, pasja i gwieździste niebo – patroni Astrolife na Folwarku

Ludzie, pasja i gwieździste niebo – patroni Astrolife na Folwarku

Blisko 2 lata czekałem na moment, aż ktoś z lokalnej grupy patronów Astrolife pojawi się w końcu na Folwarku. Żeby było śmieszniej, stały kontakt online mamy praktycznie codziennie, tak więc teoretycznie nie było żadnych barier, aby się spotkać.

Czytaj całość >>
Magia szerokiego pola w Sky Rover Banner Cloud 6×32

Magia szerokiego pola w Sky Rover Banner Cloud 6×32

Kolejne spotkanie na Folwarku – tym razem wtorkowy wieczór 17 marca. Na miejscu pojawiłem się razem z Michałem i Taffikiem. Wypad typowo „na lekko”, zabrałem ze sobą wyłącznie lornetki proste APM 12×50 ED i APM 20×70 ED.

Czytaj całość >>
Marcowy maraton po galaktykach

Marcowy maraton po galaktykach

Od początku marca mamy nieprzerwanie bezchmurne niebo przeplatane sporadycznym cirrusem. Jeszcze chwila i się wszystkim znudzi to wieczorne spoglądanie na Jowisza.

Czytaj całość >>