Ostatnie dwie noce (12/13.08.2025 i 13/14.08.2025) to ponad 1000 wymęczonych zdjęć, z czego tylko na 8 klatkach udało mi się zarejestrować Perseidy. W tym roku pojawił się dodatkowy problem, którym był Księżyc tuż po pełni. Z jednej strony oświetlał blaskiem bardzo mocno niebo i uniemożliwiał zobaczenie tych słabszych „spadających gwiazd”, z drugiej strony zapewnił ciekawą kolorystykę (niebieskawa poświata po prawej stronie zdjęcia).

Z powodu Łysego nie jechałem nigdzie w teren na polowanie, osiedlowe pole które w tym roku zdobi kukurydza okazało się wystarczające i fajnie stworzyło klimat razem z pomarańczowym zaświetleniem od pobliskiej zabudowy.
Kilkugodzinne spoglądanie w niebo na leżaku przy aparacie (i z lornetką w dłoniach!) dało całkiem niezły rezultat. Do tego w kadrze widoczne Plejady, a jak powiększymy zdjęcie to można nawet dostrzec Galaktykę Andromedy M31.
Do następnego razu!
Pozdrawiam!