Vol. 65

Szepty Kosmosu Lipcowa pełnia, czyli Koźli Księżyc

3 min. czytania
Miejsce obserwacji: Dymaczewo Stare

Aby podtrzymać tradycję podczas tegorocznej lipcowej pełni chmury postanowiły na dobre uciec z nad naszego kraju. Natomiast w tym momencie, gdy piszę tą relację mamy praktycznie nów, a za oknem deszcz. Jak zrozumieć ten fenomen, a raczej klątwę?

Księżyc Wielkopolski Park narodowy

Wróćmy jednak do Księżyca i tzw. Koźlej Pełni (nie pytajcie skąd takie nazewnictwo, przyjmijmy, że to po prostu zwykła pełnia, tylko że w lipcu). Prognozy pogody były przychylne, więc postanowiłem pojechać w teren, aby zobaczyć ten wakacyjny wschód i spróbować go sfotografować z dłuższej ogniskowej. Dość ciekawy kadr miałem zaplanowany w Rogalinku przy Warcie z kościołem na pierwszym planie, co dodatkowo potwierdzała aplikacja PhotoPills (jeśli jeszcze jej nie znacie to szczerze polecam, stanowi niesamowite wsparcie w planowaniu fotografii nocnego nieba).

PhotoPills aplikacja astrofotografia planowanie
Screen z aplikacji PhotoPills

Pominąłem jednak jeden istotny czynnik – mocno zarośnięte o tej porze roku drzewa, które skutecznie obaliły moje założenia co do widoczności Księżyca. Całe szczęście na miejscu byłem sporo przed punktem kulminacyjnym wschodu i miałem jeszcze czas, aby pomyśleć nad planem awaryjnym. Tutaj na myśl przyszła mi lokalna górka w okolicy przy granicy Wielkopolskiego Parku Narodowego. Za dnia byłem już tam wielokrotnie i widoki robiły wrażenie – wysokość ponad 130 m n.p.m. to atut Góry Dymaczewskiej. Wsiadłem w auto i zmieniłem lokalizację.

pełnia księżyc poznań

Gdy podczas wchodzenia na górkę spojrzałem w stronę wschodnią zauważyłem wyłaniający się z za horyzontu fragment Księżyca. To był moment, aby szybko rozstawić cały sprzęt i zacząć zbierać fotograficzny materiał. Niestety zanim wszystko podłączyłem i ustawiłem łysy był już nad horyzontem, ale widok nadal był urzekający, tym bardziej że Księżyc wędrował na tle nadajnika RTV niedaleko Śremu, który znajduje się prawie 20 km dalej w lini prostej. Poprzedzały go liczne lasy i polany, co z tej wysokości wyglądało bardzo malowniczo (swoją drogą szkoda, że w Mosinie nie ma już dostępnej wieży widokowej, na której w 2020 roku przez lornetki obserwowaliśmy nocą kometę C/2020 F3 (NEOWISE)).

koźli księżyc

Finalnie udało się zrobić kilka ciekawych kadrów, a nawet zebrać materiał na krótki timelapse ze wschodu. Dodatkowo podczas drogi powrotnej zauważyłem jeszcze jeden ciekawy kadr wśród drzew, a efekt końcowy z tego pstryknięcia przypomina mi bardziej obraz na płótnie niż fotografię. Przyznam szczerze – podoba mi się.

pełnia księżyc

Polowanie na wschód pełni udane, szkoda tylko że nie miałem ze sobą żadnej lornetki, ale na ten wieczór był po prostu inny plan 🙂

Do następnego razu!
Pozdrawiam!

ps. poniżej kilka sekund animacji timelapse ze wschodu

Pozostałe relacje astronomiczne:

Ludzie, pasja i gwieździste niebo – patroni Astrolife na Folwarku

Ludzie, pasja i gwieździste niebo – patroni Astrolife na Folwarku

Blisko 2 lata czekałem na moment, aż ktoś z lokalnej grupy patronów Astrolife pojawi się w końcu na Folwarku. Żeby było śmieszniej, stały kontakt online mamy praktycznie codziennie, tak więc teoretycznie nie było żadnych barier, aby się spotkać.

Czytaj całość >>
Magia szerokiego pola w Sky Rover Banner Cloud 6×32

Magia szerokiego pola w Sky Rover Banner Cloud 6×32

Kolejne spotkanie na Folwarku – tym razem wtorkowy wieczór 17 marca. Na miejscu pojawiłem się razem z Michałem i Taffikiem. Wypad typowo „na lekko”, zabrałem ze sobą wyłącznie lornetki proste APM 12×50 ED i APM 20×70 ED.

Czytaj całość >>
Marcowy maraton po galaktykach

Marcowy maraton po galaktykach

Od początku marca mamy nieprzerwanie bezchmurne niebo przeplatane sporadycznym cirrusem. Jeszcze chwila i się wszystkim znudzi to wieczorne spoglądanie na Jowisza.

Czytaj całość >>