Vol. 60

Niebo przez lornetkę Jesienne galaktyki w lornetce 16×70

5 min. czytania
Miejsce obserwacji: Folwark Sulejewo
Lornetki: APM 16x70 ED

Czy mieliście kiedyś okazje wybrać się samotnie poza miasto na nocne obserwacje? Jeśli nie to szczerze polecam. Niesamowite doświadczenie. I nie chodzi mi tutaj o jakiś pobliski teren. Po prostu spakować sprzęt do auta i jechać na wieś pod ciemne niebo. Jeszcze jakiś czas temu było to dla mnie nie do pomyślenia. Nie ze względów społecznych, po prostu nie miałem odwagi wybrać się zupełnie sam na dzikie pole, gdzie widoczność kończy się zaledwie kilka metrów dalej, a potem tylko ciemność i specyficzne dźwięki leśnych zwierząt w pobliżu.

Niebo przez lornetkę

Bezchmurna noc w listopadzie to tak rzadkie zjawisko, że po prostu nie mogłem odpuścić okazji. Zabrałem ze sobą tylko lornetkę 16×70, dzięki czemu rozstawienie całego zestawu zajęło mi zaledwie kilkanaście sekund. Gdy tylko spojrzałem na rozgwieżdżone niebo od razu wiedziałem, że było warto. W mgnieniu oka zatopiłem się w widokach i zapomniałem o otaczającym mnie lokalnym świecie. Najlepsze w samotnych obserwacjach jest to, że w pełni skupiamy się na obiektach, dryfujemy wśród gwiazd i nic nas nie rozprasza. Do tego wybitnie dobra adaptacja wzroku w ciemności, maksymalne powiększenie źrenicy, która wręcz dostaje „kopa” kiedy z żadnej strony nie docierają do nas nieplanowane świetlne bodźce.

Niebo przez lornetkę

Wracając do samych obserwacji, na ten wieczór miałem dwa główne lornetkowe wyzwania, reszta to rekreacja. Pierwszym z nich była galaktyka spiralna NGC 7331 w Pegazie o jasności 9.2 mag, która nie jest wcale takim łatwym obiektem do obserwacji dla niewielkich lornetek. Wycelowałem w narożnik konstelacji Pegaza i odbiłem do gwiazdy Matar, która stała się moim drogowskazem. Lokalizację galaktyki dość szybko odnalazłem w polu widzenia dzięki charakterystycznym trzem gwiazdom zaraz obok. Co do samego obiektu to miałem spore wątpliwości, jednak nie zamierzałem dać za wygraną. Wpatrywałem się w miejsce dość długo, aż w pewnym momencie zerkaniem zaczęła wyskakiwać niewielka, nieco podłużna poświata. Żeby nabrać pewności zrobiłem kilka podejść, aż dotarłem do takiego poziomu adaptacji wzroku, że galaktyka w zasadzie majaczyła na wprost. Przy tym obiekcie znajduje się jeszcze kilka innych wyzwań takich jak m.in. „Kwintet Stephana”, ale to już zostawiam dla zdecydowanie większej teleskopowej apertury. 

Niebo przez lornetkę

Cetus A, czyli galaktyka spiralna oznaczona numerem M77 to kolejne wyzwanie tego wieczoru dla mojej lornetki 16×70. Konstelacja Wieloryba nurkowała już w stronę horyzontu, ale jego ogon nadal znajdował się dość wysoko. Po znalezieniu gwiazdy Delta Cet dość szybko ukazała mi się szukana galaktyka. Tym razem było zdecydowanie łatwiej. Przypominała delikatną, niewielką puchatą kulkę. Wszytko za sprawą swego położenia względem nas, jakieś 33 mln lat świetlnych dalej. Odległość robi wrażenie.

Zatapiając się kolejno w jesiennych obiektach w zasadzie zapomniałem o otaczającej mnie ciemności. Skupienie na gwiazdach było tak silne, że nie zauważyłbym nawet przechodzącego „leśnego stwora”, gdyby taki zdecydował się podejść bliżej. Z ciekawości rzuciłem okiem jeszcze na Saturna, który zamierzał lada moment zniknąć za horyzontem. Ku mojemu zdziwieniu seeing był na tyle dobry, że chyba pierwszy raz w życiu widziałem coś więcej niż jajowatą kulkę w niewielkiej lornetce. Były momenty, że wskakująca ostrość nadawała charakterystyczny kształt pierścieniom niemal separując je od samej planety. No może „prawie”. Niewielki, ale jednak – Saturn w całym swoim pięknie przez  lornetkę 16×70. Rzadki widok.

Niebo przez lornetkę

Mijały kolejne minuty, a ja zaliczałem w zasadzie dowolne obiekty będące w zasięgu lornetki. Jednak to klasyki robiły największe wrażenie. Gromada Podwójna w Perseuszu, która kipiała niezliczoną ilością gwiazd. Galaktyka Andromedy, która rozciągała się przez pole widzenia razem ze swoimi sąsiadkami M110 i M32. Plejady, które ukazały swoją poświatę mgławicy, czy wreszcie gromady otwarte w Woźnicy, które rozlewały się niczym diamenty na niebie. W końcu mogłem też pierwszy raz w tym sezonie dłużej popatrzeć na Oriona i M42, czy też na mgławicą Głowa Małpy NGC 2174 będącą tej nocy łatwym obiektem dla lornetki 16×70 nawet bez filtrów.

Niebo przez lornetkę

Przyznam szczerze, że była to chyba jedna z najlepszych jesiennych nocy jakie miałem pod względem obserwacji. Nie pamiętam tak krystalicznie czystego nieba o tej porze roku. W zasadzie po sam horyzont można było przebierać w tych prostych, jak i trudniejszych obiektach. Lekki chłód w niczym nie przeszkadzał, z wilgocią również nie było najgorzej. Dobrze było ruszyć się w środku tygodnia poza miasto i popatrzeć na nocne niebo, nawet jeżeli nikomu innemu wtedy nie pasowało. Samotne obserwacje poza strefą komfortu to zupełnie inne doświadczenie. Z jednej strony niewielka adrenalina, że coś może się wydarzyć, a z drugiej to uczucie poznawania nieznanych rejonów nieba w totalnym skupieniu, dzięki czemu można się poczuć jak kosmiczny odkrywca. Warto było.

Do następnego razu!
Pozdrawiam!

Pozostałe relacje astronomiczne:

Ludzie, pasja i gwieździste niebo – patroni Astrolife na Folwarku

Ludzie, pasja i gwieździste niebo – patroni Astrolife na Folwarku

Blisko 2 lata czekałem na moment, aż ktoś z lokalnej grupy patronów Astrolife pojawi się w końcu na Folwarku. Żeby było śmieszniej, stały kontakt online mamy praktycznie codziennie, tak więc teoretycznie nie było żadnych barier, aby się spotkać.

Czytaj całość >>
Magia szerokiego pola w Sky Rover Banner Cloud 6×32

Magia szerokiego pola w Sky Rover Banner Cloud 6×32

Kolejne spotkanie na Folwarku – tym razem wtorkowy wieczór 17 marca. Na miejscu pojawiłem się razem z Michałem i Taffikiem. Wypad typowo „na lekko”, zabrałem ze sobą wyłącznie lornetki proste APM 12×50 ED i APM 20×70 ED.

Czytaj całość >>
Marcowy maraton po galaktykach

Marcowy maraton po galaktykach

Od początku marca mamy nieprzerwanie bezchmurne niebo przeplatane sporadycznym cirrusem. Jeszcze chwila i się wszystkim znudzi to wieczorne spoglądanie na Jowisza.

Czytaj całość >>